Co się ze mną dzieje? – maluchy poznają swoje emocje

W ostatnim wpisie zachęcałam Cię do tego, by rozmawiać z dziećmi o emocjach, przyglądać się im, by pomóc dziecku w ich rozumieniu i radzeniu sobie z emocjami. Dziś przedstawiam obrazki, które to zadanie nieco ułatwią. Co mają wspólnego emocje i zjawiska pogodowe? Bywają tak samo nieprzewidywalne! Dlatego nie mogłam się oprzeć pomysłowi, by przedstawić emocje za pomocą rysunków zjawisk pogodowych.

Nauka nazywania emocji

Naukę nazywania emocji można rozpocząć, gdy dziecko chodzi, mówi, przejawia zainteresowanie światem i innymi ludźmi. Już wtedy warto mówić o byciu smutnym lub wesołym, gdy coś się wydarza. Maluchowi najłatwiej będzie pojąć te proste (i jednocześnie trudne!) określenia w odniesieniu do codziennych sytuacji. Gdy jednak masz potrzebę głębszego popracowania nad emocjami, sięgnij do proponowanych przeze mnie szablonów, które zrobiłam po to, by Ci to zadanie ułatwić.

Pracujemy nad emocjami z przedszkolakami

Przygotowałam szablony czarno-białe i kolorowe. Wykorzystuj te, które akurat bardziej będą Ci odpowiadały. Zawierają sześć emocji i stanów emocjonalnych, które uznałam za bliskie dziecku w wieku przedszkolnym (kierowałam się swoim doświadczeniem i znajomością dzieci w tym wieku). Pewnie zauważysz, że nie ma wśród nich nazwy “smutek”. To świadomy zabieg. Dzieci często mówią, że ktoś jest smutny, ale najczęściej nie rozpoznają tego stanu u siebie. Łatwiej jest im zauważyć i powiedzieć, że “chce im się płakać” i taką właśnie nazwą zastąpiłam “smutek”. Jeden i drugi zestaw kart, czyli kolorowe i czarno-białe mają jeszcze swoją wersję w rodzaju żeńskim i męskim. W końcu dbamy o poprawność językową i nie chcemy, by chłopcy mówili “jestem szczęśliwa”. 🙂

Jak wykorzystać zestaw obrazków?

Oto kilka propozycji zabaw dla dzieci z wykorzystaniem kart:

  1. Znajdź taki sam obrazek. Drukujemy dwukrotnie wybraną planszę. Rozcinamy obrazki. Rozkładamy przed dziećmi (obrazkiem do góry). Ich zadaniem jest znaleźć dwa takie same. Przy każdej  odnalezionej parze zastanawiamy się wspólnie, jak nazwać pokazany stan lub emocję.
  2. Znajdź taki sam obrazek (wersja memo). Można grać w tę wersję, gdy dzieci dobrze zapamiętały nazwy. Karty odwracamy obrazkiem do dołu i gramy jak w klasyczne memory, nazywając odkrywane obrazki. Dwa takie same obrazki, to punkt dla znalazcy!
  3. Wersja czarno – biała. Dzieci kolorują obrazek. Razem z dzieckiem nazywamy emocję lub stan. Zastanawiamy się, co przydarzyło się osobie, które jest na obrazku.

Karty mogą posłużyć do rozmowy o emocjach na początku zajęć, a także w sytuacjach “kryzysowych”, których życzę Tobie jak najmniej.

A jeśli masz koto na Instagramie i będziesz korzystać z moich kart, pochwal się tym oznaczając go @logopediapraktyczna. Wówczas będę miała okazję zobaczyć je w akcji. Bardzo mnie cieszy, gdy widzę, jak opracowane przeze mnie pomoce dydaktyczne żyją.

Pobierz:

Dodaj komentarz