Niewyraźna mowa trzylatka – czy jest się czym martwić?

Trzeci rok życia jest bardzo intensywny jeśli chodzi o rozwój mowy dziecka. Maluch zaczyna coraz swobodniej posługiwać się zdaniami. Na początku są to krótkie, trzywyrazowe zdania oznajmujące lub pytania. Z czasem stają się coraz dłuższe. Dowiedz się, co i jak już mówi trzylatek!

mowobudzik

Rozumienie mowy u trzylatka – na co zwrócić uwagę?

Trudno jest wskazać wszystko, na co zwrócić uwagę w mowie trzylatka, jednak odpowiedzi na poniższe pytania pomogą rodzicom rozeznać się, jakie umiejętności w mowie dziecko już rozwinęło, a nad jakimi warto jeszcze popracować. Im częściej Twoja odpowiedź na poniższe pytania będzie twierdząca, tym lepiej rozwija się mowa Twojego trzylatka.

  • Czy dziecko rozumie znaczenie słów duży – mały? (najłatwiej sprawdzisz to pokazując dwa przedmioty o takich cechach i poprosisz dziecko o wskazanie)
  • Czy przez kilka minut słucha w skupieniu krótkiej opowiastki? (np. czytania wierszowanej bajki, lub bajki opowiadanej przez dorosłego) 
  • Czy reaguje na polecenie “stój”, “chodź”, “nie dotykaj”, “nie wolno”? (ważne: dziecko, które akurat przeżywa dziecięcy bunt będzie gorzej reagować na te komunikaty, ale nie dlatego, że ich nie rozumie, a dlatego, że jest przekorne 😉 )
  • Czy potrafi wskazać główne części ciała? (głowa, oko / oczy, ucho / uszy, nos, buzię / usta, włosy, szyję, brzuch, nogę, rękę – u siebie, u drugiej osoby, u misia lub lalki)

Trzylatek mówi – na co zwrócić uwagę?

  • Czy zapytane potrafi powiedzieć, jak ma na imię?
  • Czy używa zdań składających się z trzech słów, gdy coś opowiada, chce coś oznajmić? (np. nie lubię tego, tam idzie mama,  chcę już spać; trzylatki zapytane o coś niechętnie odpowiadają zdaniami, raczej używają pojedynczych słów, ale gdy dziecko mówi “od siebie” zwróć uwagę na to, czy buduje zdania)
  • Czy potrafi policzyć elementy do dwóch? (najlepiej na konkretach: klocki, cukierki, palce…)
  • Czy nazywa wiele przedmiotów, które zna z codziennego otoczenia? (jeśli chętnie mówi, to na pewno tak)

Wymowa czyli artykulacja trzylatków

Trzylatki powinny wypowiadać prawidłowo wszystkie samogłoski oraz głoski: k, g, h, l (z uniesieniem czubka języka do wałka dziąsłowego za górnymi zębami), ł, t, d, n, f, w, p, b i ich zmiękczenia oraz wszystkie inne głoski wymienione tutaj. Wypowiada też głoski ś, ź, ć, dź (czyli tzw. szereg ciszący). Ważne: szereg ciszący nie powinien być wypowiadany z językiem miedzy zębami.

Kiedy szukać porady logopedy? Jeśli któreś z wymienionych głosek dziecko mówi inaczej niż wskazują na to opisane normy. Na przykład

  • zamiast k mówi t (kot – tot, koło – toło, kino – tino itp.),
  • zamiast g mówi d (głowa – dłowa, noga – noda, nogi – nodi itp.),
  • zamiast w mówi ł lub f (woda – łoda, foda, wata – łata, fata itp.),
  • gdy mówiąc którąś z głosek: t, d, n, ś, ź, ć, dź wsuwa czubek języka między zęby,
  • jeśli dziecko zamienia głoski sz, ż, cz, dż oraz s, z, c, dz na miękkie: ś, ź, ć, dź i do tego wsuwa język między ząbki – nie czekaj, tylko zgłoś się do logopedy,
  • i jak zawsze w każdej sytuacji, gdy coś Cię niepokoi w rozwoju wymowy lub komunikacji (wyraźna wymowa jest ważna, ale to, czy dziecko łatwo i chętnie komunikuje się z innymi osobami niż rodzice jest równie ważne!).

Jakich głosek nie musi umieć wymawiać trzylatek?

Dziecko, które dopiero co skończyło trzylatka nie musi umieć jeszcze wymawiać głosek s, z, c, dz, czyli głosek syczących oraz głosek sz, ż, cz, dż czyli szumiących. Okres między ukończeniem trzeciego roku życia a czwartymi urodzinami to właśnie czas na kształtowanie się głosek syczących w mowie. Początkowo dziecko zamienia wszystkie szeregi na głoski miękkie: ś, ź, ć, dź. Między trzecim a czwartym rokiem życia powoli rozwija się umiejętność wyraźnego wypowiadania s, z, c, dz.  Możemy dziecku w tym pomóc. Jak? Mówiąc do niego poprawną polszczyzną i nie “spieszczać” własnej wymowy.

Trzylatki nie muszą jeszcze umieć mówić R. To jedna z najtrudniejszych głosek i ma prawo pojawić się dopiero koło 6 roku życia. U nielicznej grupy dzieci pojawia się wcześniej, ale raczej jest to wyjątek, a nie reguła. 

Dlaczego warto jak najwcześniej i świadomie rozwijać wymowę?

Po pierwsze z powodu nawyków: im młodsze dziecko, tym mniej utrwalone nawyki w mówieniu (także te niepoprawne). U starszych trudniej jest pozbyć się złych nawyków. Wymaga to dłuższej pracy.

Po drugie: na stan wymowy wpływa bardzo dużo czynników. Żeby je wszystkie wyłapać i wyeliminować potrzebny jest czas. Sama terapia logopedyczna też wymaga czasu i zaangażowania. W okresie szkolnym, gdy dziecko ma mnóstwo innych obciążeń (umówmy się: nauka czytania, pisania, liczenia i przestawienie z dużej ilości zabaw na dużą ilość obowiązków, to ogromne wyzwanie!) jest trudno pracować jeszcze nad wymową.

Po trzecie: rozwój mowy, to trochę taki papierek lakmusowy, który wskaże, jak pójdzie nauka w szkole. Jeśli mowa rozwija się “gładko” bez problemów, to bardzo prawdopodobne, że tak samo będzie przebiegała nauka. Rozwój językowy leży u podstaw rozwoju innych umiejętności szkolnych. Dlatego na współpracę z logopeda, pozostawanie pod opieką logopedy nigdy nie jest zbyt wcześnie.