Logopedyczne badania przesiewowe – rok szkolny 2020/2021

W październiku 2020 po raz drugi przeprowadziłam akcję #przesiewowkilogopedyczne, w ramach której poprosiłam fanów Logopedii Praktycznej o wypełnienie krótkiej ankiety. Ankieta miała na celu pokazanie,  jaka jest skala zapotrzebowania na opiekę logopedyczną wśród polskich dzieci bez względu na to, czy mieszkają w Polsce, czy poza jej granicami.

Zawierała dwa pytania: ile dzieci jest w placówce (placówkach), w której pracujesz oraz ile z nich potrzebuje opieki logopedy. Ogromnie się cieszę, że udało mi się zebrać ponad dwa razy więcej odpowiedzi w porównaniu z rokiem poprzednim.

Liczba wszystkich dzieci podanych w ankiecie wynosiła 9541, zaś liczba dzieci wymagających opieki logopedycznej wynosiła 2990, co stanowi 31,34% (kilka procent mniej w porównaniu do ubiegłego roku szkolnego).

Co ciekawe rozrzut pomiędzy potrzebami w konkretnych przypadkach był ogromny. Jeśli spojrzeć na procentowy udział dzieci potrzebujących do wszystkich to wahał się on od 6,67% do 83,33%. Ciekawe z czego to wynika, prawda?

Nierzadko pojawiały się też wypowiedzi, że deklarowana liczba dzieci objętych opieką logopedyczną jest niższa niż potrzebujących oraz, że logopeda objął opieką tylko tyle dzieci, na ile pozwalało mu pensum.

O rozwoju mowy wiemy coraz więcej. Rozwija się też wachlarz metod, jakie możemy zastosować, by skuteczniej pomóc dzieciom. Rośnie dostępność do opieki logopedycznej, ale równocześnie świadomość, ile jest w tej kwestii do zrobienia. Opieka logopedyczna to nie tylko praca z dzieckiem, ale też praca z jego rodzicami w różnych obszarach (nie tylko zadawanie ćwiczeń do domu). Ta część związana z edukacją i ukierunkowaniem rodziców jest czasem najważniejsza, ponieważ rodzic spędza z dzieckiem więcej czasu niż logopeda. Właściwie logika podpowiada, że Im mniej godzin logopeda może poświęcić poszczególnym podopiecznym, tym bardziej powinien zwrócić uwagę na edukację ich rodziców. Warto o tym pomyśleć 🙂