Jestem logopedą… i nie tylko

Zastanawiasz się czasem ile ról życiowych jednocześnie pełnisz? Jesteś logopedą, ale być może  jesteś lub chciałabyś zostać mamą, żoną lub partnerką. Jesteś córką, a być może też siostrą, przyjaciółką,  synową… Mnogość ról i specyfika zawodu logopedy sprawia, że przeżywamy konflikty wewnątrz siebie, ale też w relacjach z innymi. Przyjrzyjmy się trudnościom, jakie pojawiają się na styku roli logopedy i innych naszych kluczowych ról życiowych.

Mama – logopeda

Jako mama logopeda możesz mieć ciężko. Przede wszystkim widzisz u swojego dziecka więcej niż mama-nie-logopeda. Dbasz o to, by mówiono do niego normalnie, zwyczajnie bez spieszczania mowy. Jak lwica walczysz z sugestiami zatroskanej babci, że „jak płacze to trzeba dać mu smoczek”, „a zwykłe kubki nie są dobre dla dziecka, bo zaraz zbije, albo co gorsza obleje się, a w ogóle to niekapek lepszy”. Uważają Cię za dziwaka, gdy zabraniasz włączania telewizji przy dziecku, które nie skończyło trzech lat. Tymczasem ty masz po prostu większą świadomość, jak wpływają wysokie technologie na rozwijające się dziecko.

Później wcale nie jest łatwiej. Twoje dziecko idzie do szkoły, a Ty z niepokojem zaczynasz główkować, czy Twoje dziecię nie ma aby centralnych zaburzeń przetwarzania słuchowego, bo nic do niego nie dociera. Nie koduje informacji, a do domu przynosi ich strzępki. Jeśli przeżywasz podobne dylematy, to witaj w świecie mamy-logopedy! 🙂 Dobrze jest mieć głęboką wiedzę (w naszym przypadku na temat mowy), ale może ona być też obciążająca. Spróbuj zachować dystans, obserwuj, ale  nie popadaj w obsesję. Twoje dziecko ma przecież mamę logopedę, która w razie czego będzie wiedziała jak mu pomóc. Chociaż… Bycie mamą i terapeutą w jednym może być trudne.

Bardzo często spotykam mamy, które zaczęły studiować logopedię, bo chciały pomóc swojemu dziecku. Później ten zawód stał się ich głównym zawodem albo dodatkowym, zaś sama logopedia – ich pasją. Bycie logopedą dla własnego dziecka jest bardzo trudnym zadaniem, wymagającym ogromnej samodyscypliny. Wymaga też umiejętnego przeplatania relacji terapeutycznych i  więzi emocjonalnej, która czasem NIE POMAGA w nawiązaniu współpracy terapeutycznej z dzieckiem. Podziwiam kobiety, które to potrafią!

Jest jeszcze jedna trudna kwestia dotycząca organizacji czasu pracy. Logopeda pracujący prywatnie, przyjmuje pacjentów także popołudniami. Taka organizacja dnia sprawia, że popołudnia – zamiast spędzać z rodziną – spędza z pacjentami na terapii. Nie może w tym czasie pomóc dziecku przy odrabianiu lekcji, pobawić się z nim lub zabrać go na zajęcia dodatkowe. W takiej sytuacji ważne jest wypracowanie sposobów na organizację życia domowego. W czasie gdy mama pracuje, ktoś poświęca dziecku uwagę i jest do jego dyspozycji. Obecność innego dorosłego sprawia, że dziecko nie czuje się osamotnione i pozostawione samo sobie. Jeśli rodzina nie akceptuje takiego popołudniowego trybu pracy (a tak się zdarza), to ciężko ją spokojnie wykonywać.

Żona, partnerka – logopeda

Osobą wspierającą mamę-logopedę jest często jej partner życiowy. To on zajmuje się dzieckiem i domem, kiedy mama-logopeda pracuje popołudniowo lub wykonuje czynności związane z przygotowaniem zajęć.  Jeśli partner nie akceptuje takiej organizacji życia, to konflikt gotowy. Co pomaga? Praca nad organizacją życia domowego wspólnie z partnerem. Pokazanie mu na czym polega praca logopedy, ale też przyjęcie czasem sugestii, że „kobieto chyba przesadzasz laminując ciągle te pomoce”. Pomaga też wyznaczenie ram czasowych na pracę i na czas spędzony z rodziną, planowanie wspólnych aktywności, by zachować równowagę między pracą a odpoczynkiem. Budowanie partnerskich relacji zdecydowanie jest tu konieczne.

Inne role zawodowe a rola logopedy

Bywa, że logopeda pełni też inne role zawodowe. Jest nauczycielem lub ma jeszcze inną pracę, a bycie logopedą jest jedną z kilku ról zawodowych. To kolejny obszar generujący napięcia i obciążenia, jednak czasem nie mam wyjścia i trzeba je wszystkie godzić.  Trudność polega na tym, że pełniąc wiele ról zawodowych  nie mających ze sobą nic wspólnego, trzeba szybko przenosić swoją uwagę i aktywność między nimi. Na dłuższą metę taka sytuacja może być wypalająca, choć niektórzy świadomie wybierają ten  model pracy. Motywują to tak, że różne aktywności zawodowe pomagają im nie zwariować w jednej roli zawodowej. Jeśli pracujesz w modelu wielu  ról zawodowych, przyjrzyj się , czy Ci to odpowiada, czy jest to dla Ciebie obojętne, czy też czujesz z tego powodu obciążenie.

Podsumowanie

Konflikt ról jest nieodłącznym elementem naszego życia. Wydaje się, że konflikt ról częściej odczuwają kobiety, które chciałyby we wszystkich rolach spełniać się wzorowo i równocześnie pełnią wiele ról pierwszorzędnych. Jeśli do tego rola zawodowa polega na pomocy innym, pojawia się obawa przed odmawianiem, przed proszeniem o pomoc, przed mówieniem samemu sobie „stop”. Chcę cię zachęcić do przyjrzenia się, jakie role pełnisz w życiu i jak one wpływają wzajemnie na siebie.