Domino logopedyczne do utrwalania trzech szeregów oraz głoski R

Godne uwagi? Podaj dalej: Email this to someone
email
Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Print this page
Print

Aby dobrze utrwalić wymowę głosek w mowie spontanicznej trzeba to robić systematycznie nie zaś „z doskoku”. Tylko wówczas wypracujemy w naszym dziecku / uczniu nawyk zwracania uwagi na to, jak mówi. Kiedy dziecko dotrze już do etapu, kiedy na terapii z logopedą mówi poprawnie, ale poza terapią ciągle jeszcze o tym zapomina, trzeba utrwalić w nim nawyk pamiętania o poprawnej wymowie.

Sytuacje naturalne

Najtrudniejszym etapem terapii jest często ten, w którym dziecko utrwala prawidłową wymowę w sytuacjach naturalnych. Warto zastosować kilka tricków, dzięki którym pamiętanie o prawidłowej wymowie stanie się łatwiejsze.

Najważniejsze: systematyka i konsekwencja. Kiedy dziecko utrwala wymowę głoski w mowie naturalnej, starajmy się wyrobić w nim nawyk systematycznego pamiętania o tym. Nie chodzi o nagminne napominanie, bo wówczas nasz maluch szybko się zniechęci i straci motywację. Warto nadać temu zadaniu formę zabawy.

Zabawa 1: Uważaj jak mówisz!

Przedstawiamy dziecku reguły: umawiamy się, że osoba słuchająca wypowiedzi (rodzic, logopeda) da pewien sygnał, kiedy usłyszy niepoprawnie wymówioną głoskę w wypowiedzi dziecka. Może to być sygnał werbalny (np. pytanie „jak mówimy?”, albo powtórzenie po dziecku błędnie wypowiedzianego wyrazu, ale w sposób poprawny) lub niewerbalny (np. podniesienie ręki do góry, jak podczas zgłaszania się do odpowiedzi). Sygnał ten dajemy tuż po usłyszeniu nieprawidłowej wymowy nie czekając, aż dziecko skończy się wypowiadać. Zadaniem dziecka po usłyszeniu lub dostrzeżeniu sygnału jest powtórzenie błędnie wypowiedzianego wyrazu – tym razem już poprawnie. W tę „grę” możemy grać w każdej sytuacji podczas codziennych rozmów z dzieckiem lub tylko w umówionym czasie. (na przykład, kiedy dziecko zdaje nam relację z minionego dnia). Można też wyznaczyć sobie ramy czasowe, w których obowiązują zasady tej gry podczas każdej wypowiedzi (na przykład 1-2 godziny dziennie). Taka gra wymaga od dziecka sporej uwagi skierowanej na jego własną wypowiedź i jednocześnie na reakcję rozmówcy.

Zabawa 2: Moja historyjka

Można założyć niewielki notesik, w którym będziemy zapisywać wszystkie błędnie wypowiadane w ciągu dnia słowa. A wieczorem w ramach wspólnego czasu przed zaśnięciem utrwalamy ich prawidłową wymowę na przykład układając z nimi zabawne historyjki razem z dzieckiem. Słowa spisujemy na karteczce – każde na oddzielnej. Tłumaczymy dziecku reguły zabawy: dziecko wybiera karteczkę ze słowem i układa z nim zdanie takie, aby można było je rozwinąć w opowiadanie. Rodzic bierze następną karteczkę i układa drugie zdanie. Dziecko bierze trzecie słowo i postępuje analogicznie. Nie jest istotne, kto pierwszy układa zdanie. Dobra zabawa gwarantowana! Dla utrudnienia można losować karteczki nie widząc, co jest na nich napisane. A dla dzieci młodszych, które jeszcze nie umieją czytać można samemu ułożyć proste opowiadanie z zanotowanych słówek, opowiedzieć je dziecku, a potem zadawać pytania pomocnicze do opowiadania w taki sposób, aby dziecko w odpowiedzi musiało użyć trudnego wyrazu.

Czas zarezerwowany na ćwiczenia

Oprócz pilnowania wymowy w sytuacjach naturalnych warto wciąż utrwalać mowę w sytuacjach specjalnie do tego zarezerwowanych. Łatwiej zarezerwować sobie na zabawę logopedyczną 20-30 minut dziennie, ale codziennie niż 1 raz w tygodniu 2 godziny. To korzystniejsze z punktu widzenia systematyki, jak i ze względów organizacyjnych, oraz higienicznych. Chyba mało jest dzieci, które wytrzymają dwugodzinną zabawę w coś, co sprawia im jeszcze trudności. Poza tym nam też będzie łatwiej wygospodarować 20 minut niż 2 godziny. Jeśli dodatkowo zadbamy o to, żeby ćwiczenia mowy miały charakter zabawy, nawet nie zauważymy, jak szybko i przyjemnie minie nam czas. Ćwiczenia, a raczej „zabawy logopedyczne” starajmy się wpisać w nasz rozkład dnia o stałej porze. Dzieciom łatwiej będzie to zaakceptować (mimo początkowego oporu). Planując ćwiczenia musimy też uwzględniać stopień zmęczenia naszych dzieci. Wybierajmy taki czas kiedy nie są one za bardzo zmęczone. Mogą to być popołudniowe godziny, kiedy spędzamy czas razem z naszymi dziećmi. Choć może niektórym kilkulatkom przypadnie do gustu taka słowna zabawa tuż przed zaśnięciem, bo dopiero wtedy się wyciszają i są w stanie skupić. I jeszcze jedno bardzo ważne: w kontakcie z dzieckiem starajmy się unikać nazywania tego, co robimy ćwiczeniami logopedycznymi. Nazwa „ćwiczenia logopedyczne” nic dziecku nie powie, a na dodatek będzie kojarzyć się z czymś bardzo nudnym, mozolnym i trudnym. Można nazywać to zabawą w słówka, zabawą w dźwięki lub w inny umówiony sposób. Ważne, aby nazwa budziła pozytywne nastawienie dziecka do wykonywanych czynności.

Rodzaje ćwiczeń

Ćwiczeń i materiałów do utrwalania głosek jest dużo. Można zaopatrzyć się w materiał wyrazowo – obrazkowy lub pokusić się o wykonanie własnych pomocy dydaktycznych ściśle odpowiadających naszym potrzebom. Ćwiczenia dobre to takie, które dają odpowiednią porcję materiału do treningu i odpowiadają naszemu dziecku. Jeśli ćwiczenie będzie dla naszego dziecka nieciekawe z pewnością nam to zasygnalizuje brakiem zainteresowania.

System motywacji

Ważne jest, aby stosując pozytywne wzmocnienia zbudować system motywacji naszego dziecka do nauki. Nigdy nie stosujmy wzmocnień negatywnych w podczas utrwalania wymowy. Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na wzbudzenie pozytywnego podejścia do ćwiczeń – zabaw logopedycznych jest zwracanie uwagi na pozytywne rezultaty jego ciężkiej pracy (nawet na najdrobniejsze). Mówiąc inaczej: chwalmy nasze dziecko za konkretne postępy. Nie szczędźmy mu pochwał, nie kwitujmy zakończonych ćwiczeń tylko jednym krótkim zdaniem: „dzisiaj dobrze ci poszło”. Pochwała początkowo będzie potrzebna na każdym kroku (niemalże po każdym prawidłowo wypowiedzianym zdaniu – oczywiście bez przesady, czasem wystarczy krótkie entuzjastyczne „dobrze!”, albo „super!”). Kiedy nasze dziecko będzie wiedziało, że robi postępy, będzie widziało nasze zadowolenie z jego postępów, wzrośnie w nim własne poczucie własnej wartości w zakresie własnych osiągnięć. Nie zapomnijmy wytłumaczyć dziecku, że będą mu się zdarzały błędy i potknięcia, ale one też są pożyteczne i dzięki nim można się dużo nauczyć. Można też stworzyć system punktowy. Za każde z zaangażowaniem odbyte ćwiczenia-zabawy logopedyczne dziecko otrzymuje punkt (liczy się zaangażowanie, a nie faktycznie osiągnięte postępy).

Jeśli zdecydujemy się na wprowadzenie systemy „namacalnych” nagród trzeba z dzieckiem omówić reguły i wytłumaczyć mu na czym polega cała sprawa. Warto przypominać zasady przed każdą zabawą logopedyczną. Większość dzieci ma na pewnym etapie ćwiczeń problem z zaangażowaniem ze względu na brak widocznych postępów. Wówczas taki system motywacji „zewnętrznej” może się sprawdzić. Po tygodniu można te punkty na coś wymienić: zabawę z mamą i tatą, gdzie reguły narzuci dziecko, wyjście do kina, wyście do jakiegoś nowego miejsca, drobną zabawkę. Tu dużo zależy od naszej pomysłowości. Oczywiście warto ustalić „widełki” 1-2 punkty to jeden rodzaj nagrody, 3-5 punktów to inna nagroda, 6-7 punktów to nagroda tygodnia. Tygodniowe odcinki czasowe wydają się sensowne, bo przy okazji weekendu można „odebrać” nagrodę. Same punkty też muszą mieć atrakcyjną dla dziecka postać. Mogą to być na przykład muszelki zbierane do jakiegoś pudełka, obrazki przypinane na tablicy, ścianie, lodówce. Co nam przyjdzie do głowy. Można też rozrysować tabelkę z dniami tygodnia i w każdym dniu, kiedy dziecko było zaangażowane w ćwiczenia, przykleić naklejkę. Wówczas dziecku będzie łatwiej ogarnąć ramy czasowe. Poniżej przedstawiamy znaną wszystkim grę domino w nowej odsłonie.

Domino – ogólne zasady gry logopedycznej

Ilość graczy: 2-4.

Zasady: Grę rozpoczynamy od wytypowania kolejności graczy. Do tego przyda się nam alfabet. Wszyscy gracze kolejno losują po jednej literze alfabetu. Ten, który ma literę najbliższą początkowi alfabetu – rozpoczyna grę. Kolejni gracze również zapamiętują swoje „pozycje”. Gracze kolejno losują po 5 kartoników i układają je przed sobą (najlepiej w taki sposób, aby inni gracze nie mogli ich podejrzeć). Grę rozpoczyna gracz, który wylosował literę najbliższą początkowi alfabetu. Układa kartonik z napisami na stole, głośno i wyraźnie czytając wyrazy na kartoniku. Kolejni gracze dokładają swoje kartoniki w taki sposób, aby stykające się pola miały ten sam wyraz. Za każdym razem należy głośno i wyraźnie wypowiedzieć wyrazy zapisane na kartoniku. Jeśli kolejny gracz nie ma kartonika, który mógłby dołożyć według powyższej zasady dobiera kartonik z pozostałej puli. Zaraz po wylosowaniu można dołożyć kartonik, jeśli pasuje do pozostałych. Jeśli nie – następny kartonik można wylosować dopiero w następnej kolejce. Wygrywa gracz, który pierwszy pozbędzie się wszystkich kartoników.

Poniżej przedstawiamy przykłady, jak można skonstruować takie domino logopedyczne. W każdym z plików są też kartoniki z pustymi polami, gdzie można wpisać własne wyrazy. Ważne jest tylko, aby w każdej grze użyć sześciu wyrazów we wszystkich możliwych kombinacjach (co da nam 28 kartoników). Do gry w domino z powodzeniem można wykorzystać wyrazy „wyłapane” w ciągu dnia jako wypowiadane przez dziecko nieprawidłowo. Udanej zabawy!

Domino szumiące:

Domino syczące:

Domino ciszące: