O ludzkich uczuciach i strachu, który towarzyszy prowadzeniu firmy

Godne uwagi? Podaj dalej: Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Tweet about this on Twitter
Twitter

5.07.2019r.

Dzień dobry drodzy moi! Dziś będzie o ludzkich uczuciach i o strachu.

Ostatnio więcej uwagi poświęcam na poznanie i zrozumienie ludzkich emocji w kontekście prowadzenia firmy. Sama prowadzę firmę i pomagam logopedom w przygotowaniu się do tego niełatwego zadania. Przysłuchując się ludzkim dyskusjom jestem zdumiona, jak często pojawia się w nich mowa o jednej z emocji. STRACH bo o nim mowa dotyczy zarówno u tych, którzy firmę chcą założyć, jak i u tych, którzy już ją prowadzą. Najczęściej jest to strach o przyszłość, o to, czy damy radę, o to, czy będzie z czego żyć.

Jako ludzie boimy się też… uczucia strachu. I to nas paraliżuje przed działaniem. Z jednej strony bardzo czegoś chcemy, a z drugiej to jest jak wchodzenie do lodowatej wody. Tak bardzo się boimy, że stajemy w miejscu „jak wryci”.

To niepopularne rozmawiać o strachu. To temat tabu. Wszyscy zgrywamy dzielnych. Udajemy, że go nie ma. Wtedy on zaczyna swoje harce. Dokazuje jeszcze bardziej, jak dziecko, które chce, żebyśmy zwrócili na nie uwagę.

Jestem pewna, że strach to emocja, która towarzyszy w jakimś stopniu każdemu z nas, każdego dnia. Mnie także. Jestem człowiekiem, więc odczuwam strach, obawę przed nieznanym albo przed tym, że coś się nie uda. Także w prowadzeniu firmy. Jak sobie z tym radzę? Działam. Podczas działania nie myślę o tym czego się boję. Planuję, rozwiązuję bieżące problemy. To jeden z moich sposobów. A jakie są Twoje?

P.S. Ten wpis inspirowany jest czatem, który odbył się na Instagramie. Tak, tak Instagram ma już funkcję czatu 🙂

Dodaj komentarz