Dbam o mój głos – część 3: Nawyki sprzyjające głosowi #dbamomojglos

Godne uwagi? Podaj dalej: Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter

Od kilku tygodni przekonuję Cię, że głos jest Twoim najważniejszym narzędziem pracy, jeśli go codziennie używasz przez większość dnia pracy. Wymyśliłam bezterminową akcję #dbamomojglos, aby zachęcić osoby pracujące głosem do świadomego dbania o najważniejsze narzędzie pracy. W tym artykule zajmuję się nawykami, które warto w sobie rozwijać, by głos służył nam jak najdłużej.

Nawyki, czyli to, co powinno się robić regularnie, a nie wtedy, kiedy nam się przypomni. Gdy się o coś nie dba, albo dba wyrywkowo i z doskoku, to nic nie daje.

Dlatego rozpoczęłam akcję #damomojglos, żeby zająć się sprawą kompleksowo. Jakież to nawyki nam sprzyjają?

Wiem, że wielu Paniom w tym momencie podpadnę, ale!… My kobiety mamy tendencję do bycia gadatliwymi. A tymczasem warto czasem pomilczeć i dać odpocząć swojemu głosowi. Zatem: mów mniej. Zanim zafrasowana „druga połówka” zapyta cię, czy aby nie jesteś chora, bo dziś tak mało mówisz, uprzedź, że właśnie regenerujesz głos i możesz być chwilowo mniej rozmowna. 🙂

Jeśli pracujesz z dużymi grupami możesz mieć tendencję do podnoszenia głosu, aby „przebić się przez głos (krzyki?) grupy”. Co wtedy robi grupa? Też zaczyna mówić głośniej. Ty odpowiadasz tym samym. Mięśnie wokół krtani są coraz bardziej napięte, a gardło zdarte. Co by się stało, gdyby tak mówić ciszej? To był ulubiony sposób uciszania klasy mojej nauczycielki języka polskiego w szkole podstawowej. Kiedy klasa zaczynała zachowywać się zbyt głośno, a pani właśnie tłumaczyła coś ważnego, to zamiast przekrzykiwać grupę, ściszała swój głos. Po jakimś czasie tak nas wytre…nowała, że działało automatycznie. Klasa się wyciszała 🙂

O picu wody mówi się już wszędzie. Picie dużej ilości wody nie dotyczy tylko okresu letniego. Im bardziej mroźno na zewnątrz, im bardziej rozgrzane kaloryfery, tym bardziej trzeba o tym pamiętać. Jeśli nie pamiętasz – pobierz aplikację, która Ci o tym przypomni. Kawa i herbata to kiepski wybór jeśli dużo pracujesz głosem i chcesz nawilżyć gardło. Ja polecam też napój z siemienia lnianego, który działa łagodząco, kojąco i powlekająco na gardło. Jak go przygotować pisałam tutaj.

Bez prawidłowego oddychania nie ma wydajnego mówienia. Najbardziej korzystnym w czasie mówienia jest oddychanie przeponowe. O oddychaniu możesz poczytać w tym artykule. Zachęcam w nim do świadomej pracy nad oddechem.

Także poznanie swojego głosu, pozwala lepiej nim kierować. W tworzeniu głosu biorą udział między innymi mięśnie wokół krtani. Jak każde mięśnie, także i te trzeba ćwiczyć. Kila podpowiedzi i ćwiczeń znajdziesz w tym artykule.

Dbaj o wilgotność powietrza w pomieszczeniach, w których przebywasz. W sezonie grzewczym włącz nawilżacz, a jeśli nie masz, zawieś na grzejnikach mokre ręczniki lub postaw naczynia z wodą.

Zwracaj uwagę na czystość powietrza w pomieszczeniu. Dym papierosowy i zanieczyszczenia pochodzące ze smogu zdecydowanie nie służą głosowi. Walcz z nimi tak, jak możesz. Wiem, nie każdy może sobie pozwolić na oczyszczacz powietrza, ale jeśli nie da się oddychać nawet w domu to może warto rozważyć?

Na logopedii praktycznej znajdziesz trzy artykuły, które pomogą Ci lepiej zadbać o głos. Jeśli chcesz podjeść do sprawy systematycznie, wydrukuj tabelkę do śledzenia nawyków w pracy nad głosem, zanotuj w niej, nad czym będziesz pracować i poświęć temu obszarowi codziennie chwilę uwagi. Co Ci to da? Będziesz świadomie dbać o swoje najważniejsze narzędzie pracy – głos.