Logopeda dla dziecka potrzebny od zaraz?

Godne uwagi? Podaj dalej: Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter

Często spotykamy się z pytaniami rodziców, czy już jest czas, aby wybrali się dzieckiem do logopedy. Dziecko ma cztery lata i niewyraźnie mówi. Dziecko ma trzy lata i nie mówi wcale. I zawsze jest ten sam dylemat: czy zapisać się już na wizytę, czy jeszcze poczekać? A może przejdzie samo?

Tu kilka zdań teorii. Mowa dziecka rozwija się w następujący sposób: pierwszy rok życia dziecka jest tzw. okresem melodii. Dziecko uczy się posługiwać własnym głosem, kierować jego natężeniem, barwą, w sposób spontaniczny ćwiczy cały swój aparat mowy. Między 1-3 miesiącem życia pojawia się głużenie, czyli wydawanie nieartykułowanych spontanicznych dźwięków. Około 6 miesiąca życia głużenie zanika i przechodzi w gaworzenie. To już jest etap, kiedy dziecko bardziej świadomie używa dźwięków, aby komunikować się z otoczeniem. Ciekawostką jest to, że głuża również dzieci głuche, ale nie przechodzą później do etapu gaworzenia. Pod koniec pierwszego roku życia pojawiają się pierwsze wyrazy. Oczywiście najczęściej nie są one wyraźnie wymawiane.

Drugi rok życia jest etapem wyrazu. Mowa dziecka coraz bardziej się rozwija równolegle z jego innymi umiejętnościami poznawczymi. Jego słownik się wzbogaca, jednak nadal nazywa otoczenie za pomocą pojedynczych wyrazów.

Trzeci rok życia jest rokiem, kiedy dziecko zaczyna łączyć wyrazy w zdania. I to zdania coraz dłuższe. Słownik jest już bardzo bogaty, jednak wiele wyrazów wymawianych jest agramatycznie, np. mama przyszedł, albo załóż te słuchawki na ucha.

Teraz krótko o kolejności pojawiania się głosek w mowie dziecka (z uwzględnieniem etapów wiekowych). Między drugim a trzecim rokiem życia dziecko powinno już wypowiadać głoski: p, b, m, f, w, k, g, ch, t, d, n, l, ś, ź, ć, dź, ń oraz zmiękczone: pi, bi, mi, ki, gi. Pod koniec tego okresu mogą pojawiać się już głoski: s, z, c, dz a nawet : sz, ż, cz, dż. Ostatnią w kolejności głoską, jaka pojawia się w mowie dziecka jest głoska r. Następuje to około 4 roku życia. Mowa dzieci 6-letnich powinna być już zrozumiała i poprawna.

Tyle teorii. Jest ona oczywiście pewnym punktem odniesienia, co dziecko powinno już umieć, a czego nie musi w danym wieku. Nie traktujmy jej jednak literalnie, dosłownie. Tak naprawdę każde dziecko jest inne i rozwija się we własnym indywidualnym tempie. Naszym zadaniem (przede wszystkim mówię tu jako rodzic) jest takie kierowanie rozwojem dziecka, aby we właściwym dla siebie czasie mogło zdobyć określone umiejętności. Nie wpadajmy w panikę jeżeli trzylatek nie mówi wyraźnie jakiejś głoski, ale nie bagatelizujmy sytuacji, kiedy dziecko w wieku trzech lat nie mówi wcale.

Podsumowując: zachowajmy zdrowy rozsądek i nie panikujmy, ale jeśli jakaś sprawa nie daje nam spokoju, to nawet z półrocznym dzieckiem wybierzmy się do logopedy, który oceni, czy dziecko ma dobre warunki do rozwoju mowy w przyszłości. Pamiętajmy o tym, że przedwczesna interwencja jest zawsze lepsza niż zbyt późna. Jeśli przeoczymy pewien ważny moment rozwojowy, aby wykształcić prawidłową mowę, później może być za późno, bo utrwalone nawyki trudno jest zmienić. Wówczas terapia trwa dłużej i bardziej męcząca się wszyscy jej uczestnicy: dziecko, rodzic i terapeuta.